George Lucas – Gwiezdne Wojny i reszta życia

Brian Jay Jones

Autor: Owen

literatura

Zacznę od tego, że nie jestem gorącym fanem literackich biografii, bo uważam, że spisywanie subiektywnych doświadczeń w momencie, gdy życie danego interesanta trwa w najlepsze, jest zazwyczaj objawem złego smaku i zwyczajnego skoku na kasę. Choć od każdej reguły zdarzają się przecież wyjątki. 

Samo założenie wydaje się ciekawe, a nawet potrzebne. Lecz trzeba mieć w tej materii spore wyczucie, bo potem dochodzi do sytuacji, że w składzie z tanimi książkami patrzę na okładki kilku różnych pozycji o życiu i karierze np. Roda Stewarta i nie wiem, która z nich jest tą ostateczną. A chwilę później doczytuję na odwrocie każdej z publikacji jej datę wydania i nazwę oficyny, posługującej się danym tekstem, często bez autoryzacji i błogosławieństwa samego zainteresowanego. Brzmi zabawnie? Być może, ale wierzcie mi – na rynku wydawniczym zdarzają się jeszcze większe buble w postaci drukowanych wspomnień nastoletnich gwiazdeczek, które często znikają ze sceny po jednym lub dwóch sezonach. 

Lecz od czasu do czasu na półki księgarni trafiają prawdziwe perełki, które winien znać każdy miłośnik współczesnej kultury. Publikacje, które odkrywają przed nami to, co najważniejsze w życiu każdego z 'wielkich’ – zwyczajność, upór i wszystkie te chwile, które w jakiś sposób doprowadziły do osiągnięcia sukcesu. A przy okazji obrazują, jak wyglądała zwyczajna egzystencja takich osób już po wyłączeniu kamer i świateł. Sztandarowym przykładem publikacji na takim poziomie jest dla mnie biografia Steve’a Jobsa, napisana przez Waltera Isaacson’a w 2011 roku, którą czyta się jak książkę przygodową. Opowieść z wyraźnie zarysowanym tłem, jakie nakreślił autor w trakcie badań nad życiem awanturnika z Palo Alto, dzięki czemu otrzymałem w pigułce historię całej branży. Ten sam efekt zastosował w swoim opracowaniu Brian Jay Jones, tworząc niezwykle plastyczną i wciągającą relację z życia innego wizjonera, Georga Lucasa. Wydana kilka tygodni temu biografia pt. George Lucas – Gwiezdne Wojny i reszta życia to absolutny must have dla każdego miłośnika fantastyki. Spieszę wytłumaczyć, dlaczego… 

Jako osoba wychowana w otoczeniu przyjaciół zakochanych w geek zabawkach, grach i komiksach, z ogromnym sentymentem wspominam znaczną część swojego dzieciństwa. Mogę nawet pójść dalej i zaryzykować stwierdzenie, że tamten niezwykle kolorowy okres mojego życia wpłynął na to, kim jestem dzisiaj i czym się zajmuję w wolnych chwilach. Największe projekty i realizacje współczesnego świata powstawały właśnie dzięki marzeniom i wzorcom, które ich twórcy wynosili z domów. Albo odkrywali i przeżywali po swojemu, na przekór sytuacji rodzinno-społecznej. Lucas był własnie takim dzieckiem – nieśmiałym, troszkę zamkniętym w sobie, ale równocześnie zakochanym w komiksach i zabawkach. Miał również żyłkę do interesów i już jako nastolatek próbował swoich sił w różnych dziedzinach biznesu.

,,Dotarło do mnie, że istnieje inny wymiar, nawet ważniejszy – marzenia i fantazje – to, by pozwolić dzieciom uwierzyć, że istnieje coś innego niż rynsztok i zabijanie, kradzież kołpaków samochodowych i tak dalej…Kiedy zacząłem pracę nad Gwiezdnymi Wojnami, wyraźnie zobaczyłem, że to straciliśmy – całe nasze pokolenie wyrosło bez bajek. Bajek po prostu już nie ma, a przecież bajka to najlepsza rzecz pod słońcem…”

– George Lucas

Był również niezwykle uparty, a przy tym małomówny, co często wpływało na brak zrozumienia dla sposobu działania młodego Kalifornijczyka. Jego szkolna kariera to sinusoida wzlotów i upadków, które ostatecznie, przez całkowity przypadek, wepchnęły tego domorosłego amatora technologii w objęcia University of Southern California. Tam młody George odkrył, czym chciałby się zajmować w swoim życiu. Właśnie wtedy, w ramach działalności studenckiej nakręcił kilka pierwszych, jakże ważnych z perspektywy czasu, obrazów filmowych w swoim życiu. Jones zebrał tak ogromną ilość materiału, że lektura kilku pierwszych rozdziałów omawianej biografii przypomina seans któregoś z modnych wówczas musicali, albo filmów młodzieżowych w stylu Amerykańskiego Graffiti. To po prostu czysta przyjemność. 

GL_1

Szalenie interesujące są również okoliczności nawiązywania jego studenckich przyjaźni, które z biegiem czasu wykroczyły daleko poza ramy luźnej współpracy. Spielberg, Coppola, De Palma i cała plejada nazwisk, które dzisiaj określa się legendami kina, to ludzie od kilku dekad związani z Lucasem i jego projektami. To także filary jego rodzącego się w bólach imperium rozrywkowego i będącego całkowitą nowością pod względem logistyki i zarządzania. Mieć kontrolę nad absolutnie wszystkim i nie ustępować nawet o krok, to życiowa dewiza twórcy Lucasfilmu, ale też twórcy królestwa franczyzowego, które na dobre rozkręciło segment zabawek i gadżetów kolekcjonerskich.      

,,Można się spierać, czy coś jest lepsze lub gorsze. Ale nie sposób zaprzeczyć, że Lucas pozostał wierny swojej wizji i że ta wizja nieodwracalnie odmieniła kulturowy krajobraz”

– David Ansen

Ale w przyrodzie nie ma nic za darmo. Pracoholizm podsycany nutką obsesji na punkcie kontroli, może być niezwykle kosztowny. Szczególnie w sytuacji, gdy z portfela wypchanego stu dolarowymi banknotami, ktoś wyciągnie ten pierwszy, najcenniejszy grosik szczęścia. Można wtedy całkowicie upaść emocjonalnie, albo zacisnąć zęby i odbić od dna, w stronę światła na powierzchni. A raczej blasku, który pada ze wszystkich reflektorów na ogromnej sali i pokazuje tę lepszą, bardziej galową część osobowości. Często to tylko kreacja, tworząca pozory. Więc jeśli chcecie poznać tę drugą, prywatną sylwetkę Gerorg’a Lucasa, to koniecznie sprawdźcie propozycję od wydawnictwa Wielka Litera, bo choć to spore tomiszcze pod względem objętości, czyta się je z zapartym tchem i w mgnieniu oka. 

Gorąco polecam!

Zobacz również

After Yang

Nie ma czegoś bez niczego...

filmy

Deathloop

Zapętlona zabawa w Kotka i Myszkę

gry

Gnoza

Michał Cetnarowski

literatura

Diuna

Strach to zabójca umysłu

filmy

Top 7 filmów z 2021 roku

Subiektywne zestawienie najlepszych filmów fantastycznych

filmy

Wejdź na pokład | Facebook