Milcząca Gwiazda

Pierwszy statek kosmiczny na Wenus

Autor: Komandor Jasne

filmy

Historia polskiej kinematografii jest bardzo bogata i nie podlega to dyskusji. Można czasem pomarudzić, że produkcje nie zawsze stoją na najwyższym poziomie, ale z drugiej strony nie brakuje perełek, którymi śmiało możemy się szczycić.

Po dokładniejszym przeanalizowaniu problemu, łatwo dostrzec, spoglądając przez pryzmat różnorodności, że polskie kino nie wygląda tak kolorowo. Jednym z dotąd mało eksplorowanych przez filmowców rewirów jest fantastyka naukowa. Nie trafia do mnie tłumaczenie, że kino tego rodzaju wymaga ogromnych nakładów finansowych. Zgodzę się, pod warunkiem, że mówimy takich filmach jak Gwiezdne Wojny czy Matrix, nie brakuje przecież obrazów, które powstały bardzo małym nakładem finansowym, a potrafią trzymać widza w napięciu i przy tym zawojować świat, czego jednym z wielu przykładów może być Cube. Jedynym logicznym wytłumaczeniem tego stanu rzeczy jest, albo niechęć samych filmowców do podejmowania tego tematu, albo po prostu brak ciekawych pomysłów.

Polskich filmów spod znaku fantastyki naukowej jest mało, co nie oznacza, że nie ma ich wcale. Swego czasu telewizja Kino Polska zaprezentowała bardzo ciekawy cykl Pojechane w kosmos, a w jego ramach między innymi film Milcząca gwiazda, o którym dzisiaj napiszę kilka słów. W przeciwieństwie do kinematografii, polska literatura fantastyczno-naukowa nie ma się czego powstydzić, inspiruje ona miliony ludzi na całym świecie. Jednym z najbardziej uznanych jej twórców był oczywiście Stanisław Lem, którego debiutancka powieść Astronauci, stała się fundamentem filmu wyreżyserowanego przez Kurta Maetziga.

00_milczaca_gwiazda

Zaraz, zaraz, polski film reżyserowany przez Niemca? Dokładnie była to produkcja polsko-niemiecka (NRD), a całe przedsięwzięcie można było śmiało nazwać międzynarodowym. Film powstał w 1959 r. i przyglądając się innym produkcjom z tego okresu, jego twórcy nie mieli się czego wstydzić, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że został on zrealizowany z niemałym rozmachem. Aktorzy występujący na ekranie pochodzili między innymi z Polski, Niemiec, Austrii, Francji, Rosji … i Nigerii. Z tego ostatniego kraju pochodził Julius Ongewe, który według blogera Sergio z serwisu Indiewire mógł być pierwszym czarnoskórym aktorem, który zagrał w filmie o podróżach w kosmos.

000_milczaca_gwiazda

Mimo że scenariusz bazuje na książce Stanisława Lema, w rzeczywistości sporo się od niej różni. Niektórzy bohaterowie mają nieznacznie pozmieniane imiona, pojawiają się też postaci, których na marne szukać w książce jak choćby doktor Sumiko Ogimura, z kolei inne charaktery są przemieszane i tworzą pewnego rodzaju hybrydy. Ogólny zarys historii jest jednak ten sam i dotyczy pierwszej wyprawy ludzkości na Wenus. Zanim przejdę do omawiania fabuły, należy zwrócić uwagę na to, że film został wypuszczony w wielu wersjach językowych, które dodatkowo różniły się między sobą montażem. Tym oto sposobem w różnych krajach wyświetlano różne wersje tego samego dzieła, które dystrybuowane było również w kinach amerykańskich.

07_milczaca_gwiazda08_milczaca_gwiazda

Akcja filmu rozpoczyna się w roku 1970, kiedy to na świecie zapanowała braterska przyjaźń między narodami, zlikwidowano problem głodu, a wszystko to dzięki modelowi promowanemu przez władze Związku Radzieckiego. Kapitalizm krótko mówiąc nie sprawdził się, a zwyciężyła jedyna słuszna ideologia stawiająca na pierwszym miejscu naukę i dobro człowieka. W całym filmie, jak i nieco w książce Lema, wyczuwa się chwilami propagandową nutkę, wychwalającą wyższość radzieckiej myśli technologicznej i radzieckiego porządku społeczno-politycznego. Może to nieco przeszkadzać, ale nie zapominajcie, że wciąż mamy do czynienia z fantastyką naukową, a cała historia powstała w czasach głębokiego komunizmu i na długo przed rozstrzygnięciem wyścigu na księżyc.

09_milczaca_gwiazda

W roku 1970 na pustyni Gobi znaleziono odłamek skały, który skrywał w sobie szpulę drutu z zapisem magnetycznym. Naukowcy uznali, że jest ona pochodzenia pozaziemskiego i najprawdopodobniej została sprowadzona na Ziemię przez inteligentną rasę przybyszów z kosmosu. Znalezisko powiązano z tajemniczą katastrofą tunguską z 1908 roku, która pierwotnie miała być wywołana przez upadek meteorytu. Badania radzieckich naukowców jednak nigdy nie potwierdziły tej hipotezy. Kierownik Międzynarodowej Federacji dla Badania Przestrzeni Międzyplanetarnej prof. Arseniev przedstawia dowody, które świadczą o tym, że domniemany meteoryt tak naprawdę był rakietą wystrzeloną z Wenus, a w procesie dalszych analiz okazało się, że tajemnicza szpula została prawdopodobnie wyrzucona ze statku kosmicznego tuż przed katastrofą. Naukowcy z całego świata korzystając z uprzejmości, dysponujących najbardziej zaawansowanymi mózgami elektronowymi, radzieckich ośrodków naukowych, zaczęli poznawać tajemnicę szpuli.  

03_milczaca_gwiazda10_milczaca_gwiazda

W dość krótkim czasie udało się rozszyfrować szczątkowe ilości informacji. Radioteleskopy całego świata skierowały się na Wenus, poranną gwiazdę, ale ona wciąż milczała. Profesor Arseniev mający kierować wyprawą na Marsa, zaproponował zmienienie celu misji i wyruszenie na pokładzie Kosmokratora, wraz z międzynarodową załogą, na Wenus. Zapytany o to dlaczego nie zorganizuje całkowicie radzieckiej wyprawy odpowiada: „Lądowanie na Wenus nie może być sprawą tylko jednego narodu. My jesteśmy internacjonalistami, w atmosferze pokoju nie taimy naszych osiągnięć.” Postać profesora Aresnieva jest chyba jedną z najbardziej wyrazistych, przedstawiony jest jako uosobienie wszelkich cech socjalistycznego człowieka. Bezwzględnie inteligentny naukowiec, wysportowany atleta, nienagannie ubrany i uczesany, przypomina socrealistyczne posągi ludzi pracy.     

06_milczaca_gwiazda02_milczaca_gwiazda

Do załogi, na osobiste zaproszenie profesora, dołącza amerykański fizyk atomowy Harringway Hawling, którego koledzy stanowczo odradzali mu wyprawę na pokładzie radzieckiego statku. Wtedy też pojawia się jego mentor, profesor Weimann. Przypomina on swoim młodszym kolegom, że zamiast realizować swoje marzenia, tworzył bombę atomową, okoliczności, w których żył nie pozwoliły mu inaczej wykorzystywać swojego potencjału, a teraz kiedy jest to możliwe odmawia się tego prawa w imię przestarzałych uprzedzeń. Są to niezwykle ważne słowa i stanowią część głównego przesłania filmu. W trackie kosmicznej podróży dowiadujemy się wiele na temat Kosmokratora jak i członków załogi. Sam film choć z początku zapowiada fascynujące spotkanie z mieszkańcami sąsiadującej z Ziemią planety, kończy się dość gorzko. Ginie część członków załogi, nie udaje się również nawiązać kontaktu z mieszkańcami Wenus, którzy stali się ofiarami bratobójczej wojny, która pierwotnie miała zostać wypowiedziana Ziemi. Naukowcy wracają na rodzinną planetę z obrazem, z którym jeszcze nie tak dawno, mogli mieć do czynienia również na Ziemi, nieszczęścia jednak w porę udało się uniknąć.

Przesłanie filmu ostrzegające ludzkość przed możliwością samozagłady, jest jak najbardziej szlachetne i nie przesłaniają go widoczne na pierwszy rzut oka propagandowe fragmenty, o których wcześniej pisałem. Fabuła jest interesująca i potrafi wciągnąć, nie rozpraszają przy tym efekty specjalne rodem z końca lat pięćdziesiątych, które z dzisiejszej perspektywy mogą wzbudzać delikatny uśmiech. Podczas oglądania filmu warto zwrócić jednak uwagę na scenografię i całkiem oryginalne kostiumy. Najbardziej przypadł mi do gustu model Kosmokratora, który potrafi rozpalić wyobraźnie.

04_milczaca_gwiazda05_milczaca_gwiazda

Przez cały czas z ekranu bije delikatna aura niepokoju, nie wszystko od razu jest nam podawane na tacy. Stopniowo, razem z bohaterami filmu, odkrywamy tajemnice milczącej planty i to należy uznać za największy atut filmu. Nic z góry nie jest ustalone, ale tworzy spójną i logiczną całość. Nie do końca jednak jestem w stanie rozgryźć wątku doktor Sumiko i jej wkładu w całą historię. Wydaje mi się, że postanowiono dodać tę postać, aby podkreślić egalitarność państw komunistycznych i uwypuklić możliwość rozwoju intelektualnego i zawodowego bez względu na rasę, płeć i pochodzenie społeczne. Chiński językoznawca Tschen-Yu, zwraca się tymi słowami do doktor Sumiko: „Kiedy twój mąż zginął w górach księżycowych, cały nasz naród przeżywał z tobą tę tragedię. Powinnaś wiedzieć, że wszystkie kobiety, które pasjonują się nauką, tzn. prawie wszystkie kobiety w Chinach, cieszą się, że kontynuujesz jego dzieło i że lecisz z nami.”

Koniec filmu zwykle wiele mówi o całej produkcji, w tym przypadku czuje się niedosyt, ale w pozytywnym znaczeniu. Chciałoby się dowiedzieć więcej, wrócić raz jeszcze z kolejną wyprawą na milczącą gwiazdę i rozwiązywać kolejne zagadki. Niestety nie było nam to dane, ale kto wie? Może kolejne pokolenie polskich oraz niemieckich filmowców podejmie wyzwanie i powróci na Wenus? Tym razem niestety już nie w towarzystwie Stanisława Lema.

 

źródło foto: 1

Zobacz również

Inne Światy

Za każdym pociągnięciem pędzla kryją się całe wszechświaty

literatura

Kultura spoilerów

Gdy ciekawość i chciwość wygrywają z dobrymi manierami

felietony

God of War

Jeden ojciec znaczy więcej, niż stu nauczycieli

gry

Cargo

Tam i z powrotem, do ziemi przodków

filmy

Avengers: Infinity War

...czyli jak nakręcić zadymę za miliard baksów!

filmy

Wejdź na pokład | Facebook