Xtro

Najlepszy z najgorszych horrorów lat 80'

Autor: Komandor Haku

filmy

Amerykańskie święto Halloween zbliża się do nas coraz większymi krokami. I choć lokalnie wspominamy zmarłych w troszkę inny sposób, to jednak kolorowa tradycja zza oceanu zdobywa coraz większe rzesze fanów wśród naszych krajan, stając się doskonałym pretekstem do wielu ciekawych zabaw i atrakcji.

Jednym z takich makabrycznych trendów jest coś na kształt typowania i polecenia znajomym delikatnie zapomnianych produkcji z kanonu horroru i makabry, które potem można wspólnie poznawać. Więc nie będziemy dłużni i proponujemy Wam dzieło z 1982 roku, które wyreżyserował Harley Bromley Davenport. Kultowy tu i ówdzie Xtro to fascynujący, niskobudżetowy horror science fiction, jakiego dziś już raczej nie uświadczycie. Obraz, rozpoczynający się porwaniem głównego bohatera przez UFO, staje się mroczną, chłodną i przerażającą wizją, rodem z największych koszmarów pisarza sf, którego opowieści zaczynają się spełniać.

Główny bohater, Sam Phillips (Philip Sayer) to kochający mąż i ojciec, wzór cnót wszelakich, który zostaje ich dość szybko pozbawiony – porwanie przez kosmitów momentalnie ucina sielski obrazek, jaki oglądamy w prologu. Wszystkiemu świadkuje syn Sama, Tony, któremu kolejne lata mijają na koszmarnych snach, ukazujących niezaleczoną traumę po zaginięciu ojca; jego matka Rachel (Bernice Stegers) nie próżnuje i znajduje sobie mężczyznę, przy którym stara się zapomnieć o rodzinnej tragedii. Nie pozwoli na to jednak Sam, który po kilku latach pojawia się na Ziemi z powrotem, jako humanoidalny kształt, dzięki przypadkowej ofierze odradzający się na nowo w ciele człowieka (w odrażającej scenie porodu, która niektórym może śnić się po nocach). Ojciec wraca na łono rodziny, krok po kroku odbudowując z nią więzi. To jednak dopiero początek jego planu…

Przefiltrowany przez alienację i chłód pierwszych obrazów Cronenberga, przemieszany z surowością dzieł Larry’ego Cohena, Xtro oferuje wymagającemu widzowi coś więcej niż prostą rozrywkę – Davenport idąc w ślady wspomnianych reżyserów, tworzy bardzo osobistą wizję dzieciństwa – jako pełnego koszmarów, odrealnionego świata, do którego dorośli nie mają wstępu. Pojawiające się w połowie obrazu mordercze zabawki (przez wielu uważane za niepotrzebny wtręt do i tak odjechanego obrazu), to projekcje marzeń dziecka, wychowywanego przez ojczyma, za pomocą których chłopiec może się pozbyć niepotrzebnych postaci ze swego krajobrazu. Surowy odbiór dzieła potęguje atonalna, zbudowana z przypadkowych, nieprzystających do siebie dźwięków muzyka w wykonaniu samego reżysera. Syntezatorowe plamy świetnie budują odrealniony klimat opowiadanej historii, przeprowadzając widza przez nieoczekiwane wtręty fabularne.

Xtro_1Xtro_5Xtro_4

Xtro

Dużo tu wręcz surrealistycznych odlotów, które skąpane we krwi kolejnych ofiar, fundują nam niezapomniane sceny; ich witalność jest zaprzeczeniem bardzo drętwego, momentami wręcz drewnianego aktorstwa. Kto by tam jednak przejmował się aktorstwem w niskobudżetowym kinie science fiction? Xtro zdecydowanie zasługuje na ponowne przypomnienie i odnalezienie, tym bardziej w czasach, gdy dobrych, klimatycznych horrorów sf już się nie produkuje. Davenport po latach mówił, iż samym filmem chciał po prostu zaszokować ówczesną widownię, nie oczekując na zbyt wiele. To jednak, co dzieje się w drugiej części filmu, zapewniło mu sławę w kręgach B-klasy po wsze czasy – mordercze klauny, zabawkowy żołnierz – zabójca i inne atrakcje nie pozwalają spokojnie usiedzieć w fotelu. A gdy widz próbuje na spokojnie sobie to wszystko ułożyć, z kadru wyskakuje na niego, pojawiająca się znikąd, czarna jak otchłań kosmosu puma!

Xtro_3

Zdaję sobie sprawę, ze nie jest to film dla każdego. Ba! To obraz, który spodoba się nielicznym. Jeżeli jednak w dobie nijakich, płaskich efektów CGI, masz ochotę zobaczyć prawdziwego gumowego potwora, który jest zaprzeczeniem swojskiego E.T., jest to film dla Ciebie. Jak znalazł na Halloween.

 

źródło foto – 1

Zobacz również

After Yang

Nie ma czegoś bez niczego...

filmy

Deathloop

Zapętlona zabawa w Kotka i Myszkę

gry

Gnoza

Michał Cetnarowski

literatura

Diuna

Strach to zabójca umysłu

filmy

Top 7 filmów z 2021 roku

Subiektywne zestawienie najlepszych filmów fantastycznych

filmy

Wejdź na pokład | Facebook